środa, 10 grudnia 2014

proste życie

a tak rok temu rozpoczęła się moja warszawska kariera, sposobem na życie, czyli:
podróże z Ośrodkiem Pomocy Społecznej, czyli historyjka pracownicza:

(ustawa o pomocy społecznej mówi, że rodzimy OPS opłaca pobyt bezdomnym w schronisku przez 2 tygodnie – nocleg plus wyżywienie, gdy przebywają oni poza miejscem ostatniego zameldowania)

wychowawca Stasinka: proszę pana, ale pana OPS twierdzi, że już opłacał panu pobyt w Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku...ale teraz już nie ma ochoty sponsorować pana w Warszawie...
- ale ma obowiązek! poza tym byłem też w Katowicach, Lublinie, Poznaniu, Zakopanem, Kołobrzegu..nigdzie nie robili problemu!
- i podróżuje pan stopem, a OPS płaci za pana nocleg, wikt i opierunek..a ubrania, środki higieniczne?
- ubrania z kościołów, kosmetyki z zasiłku celowego. a jeżdżę, bo sprawdzam, gdzie najlepiej się czuję, gdzie najlepiej potencjalnie będzie mi się żyło. proste.


3 komentarze:

Beata Bartoszewicz pisze...

Uwolnieni od domów i ścierania kurzu, rodzin i składania imieninowych życzeń, obowiązku pracy i codziennego mycia. Wolni ludzie, proste życie. Mecenat państwa.

Margarithes pisze...

:) życie jak w Madrycie, teraz tak się mówi :)

stasinka pisze...

w sumie, podobna filozofia mną kieruje, ale na własny koszt.